Od Australii przez Szwajcarię po Amerykę Środkową..
Cześć, tu Patrycja – pasjonatka podróży i dobrej kawy. Kilka lat temu spakowałam plecak i samotnie poleciałam do Australii, gdzie ostatecznie spędziłam ponad osiem lat. Zaczynałam od kursu języka angielskiego, później pracowałam w badaniach klinicznych, aż w końcu zostałam australijską obywatelką - przy okazji odkrywając niezliczone zakątki tego niezwykłego kraju. Śmiało mogę powiedzieć, że część mojego serducha wciąż hula gdzieś po australijskim outbacku.
Z wykształcenia jestem biotechnologiem, ale to podróże od zawsze wygrywały u mnie w przedbiegach z nauką. Poza pracą w laboratorium każdą wolną chwilę przeznaczałam na roadtripy, dzięki którym udało mi się przemierzyć sporą część kontynentu.
8 lat doświadczenia na antypodach zawarłam w autorskim przewodniku o organizacji podróży do Australii.
W 2023 roku los zaprowadził mnie w sam środek szwajcarskich Alp. Tropiki zamieniłam na górskie krajobrazy - choć w głębi serca wciąż najbliżej mi do oceanów. Mimo to nadal pielęgnowałam pasję do odkrywania świata. Zwiedziłam kawał Europy i odbyłam kilka podróży do Azji Południowo-Wschodniej.
W Szwajcarii skupiałam się głównie na rozwijaniu pracy zawodowej. I chociaż ten kraj oferuje ogromne możliwości dla biotechnologów, jednak nie czułam aby to było “moje” miejsce.
W końcu ciekawość świata wygrała, a po intensywnym okresie przygotowań (czytaj: oszczędzania) w maju 2025 roku wyruszyłam w podróż dookoła świata.
Za mną 5 miesięcy solo podróży po Ameryce Środkowej - od kolorowego Meksyku aż po Panamę, głównie przemierzonych lądem. Podczas tej wyprawy w Meksyku pływałam z rekinem wielorybim, a w Belize zachwyciła mnie imponująca rafa koralowa. W Gwatemali wspięłam się na wulkan Acatenango, a nowo odkrytą pasję do potężnych wulkanów pielęgnowałam w Nikaragui. W Salwadorze sprawdzałam, czy naprawdę można płacić bitcoinem na co dzień. Bawiłam się w chowanego z leniwcami w Kostaryce i wlewałam w siebie hektolitry lokalnej kawy w Panamie.
Później ruszyłam w wymarzony road trip po Nowej Zelandii, gdzie mogłam podziwiać jej surowe i spektakularne krajobrazy. Przejechałam solo ponad 2600km i korzystałam z uroków życia w vanie. Spałam głównie na dziko i przyglądałam się naturce w najlepszej postaci.
Na blogu znajdziesz sporo wpisów z tego kraju, jeśli także planujesz Nową Zelandię.
Dziś znów jestem w mojej ukochanej Australii i planuję kolejne wyprawy po tym niezwykłym kontynencie. Na horyzoncie road trip ze wschodniego wybrzeża przez Australię Południową aż na zachód (ponad 5000km!). Więcej szczegółów już wkrótce!
Obserwuj na Instagramie aby nie przegapić rozpoczęcia wyprawy:
@patry.galinska
Wszystkie te historie znajdziesz tutaj, na blogu.
Moja podróż trwa dalej i bardzo się cieszę, że możesz być jej częścią!info@PatrycjaGalinska.comRegulamin
Polityka Prywatności
© 2026 Patrycja Galinska. Wszelkie prawa zastrzeżone.




